czwartek, 5 czerwca 2014

Wiśnia na balkonie 5/6 2014

 

Kwiaty

Czas nieubłaganie leci. Na balkonie kwiaty kwitną na dobre, a i melisa też wygląda okazale ! No, ale nie o tym chciałem pisać, a o wisience Szeroki uśmiech

WP_20140529_10_19_46_Pro

Jak widać, pięknie rośnie, aż za pięknie. Myślę, że mogę mieć z tym kłopoty, bo Groniasta, pomimo że jest zaszczepiona na antypce, to i tak silnie rośnie. Zobaczymy, co z tym będzie za rok. Po tej siatce pnie się kobea kwitnąca, choć na razie ani myśli kwitnąć. Nie wiem, dlaczego. Ha, posadziłem także truskawki, z tyłu dwa krzaki Senga Sengany, myślę, że cierpią na brak słońca, ale dość sporo owoców się zawiązało, jak na pierwszy rok. Z przodu posadziłem truskawki pnące chyba Temptation, jak dobrze pamiętam. Szczególnie owocować nie chcą, ale baty już puszczają. Ponoć pierwszy rok niezbyt chętnie owocują. Jak dobrze się przyglądnąć, to w truskawkach widać coś białego. Jest to taki dozownik wody, który nasącza ziemię. A wygląda to tak:

WP_20140529_10_15_48_Pro 

WP_20140529_10_17_01_Pro

Cały zbiornik jest niewiele wyższy od pudełka od zapałek. Ten zbiorniczek wykonano z pojemnika po koreczkach śledziowych, a lejek z butelki po mleku. Muszę powiedzieć, że świetnie to zdaje egzamin. Dzienne zapotrzebowanie na wodę, to na razie jeden litr.

Jeśli chodzi o rośliny przydatne w kuchni, to także uprawiamy pietruszkę, miętę, sałatę i szczypiorek.  Pierwszy raz w tym roku zasadziliśmy sałatę i chyba wejdzie do kanonu naszej uprawy balkonowej, bo bardzo nam smakują kanapki z świeżym liściem sałaty, a jak ona wygląda, to proszę popatrzeć:

Sałata 

Parę zdań chciałem jeszcze poświęcić szczypiorkowi. Mamy taką zbędną czerwoną miskę ok 15 litrową, którą na wiosnę używam do przemieszania ziemi z doniczek itp. A że w tym roku zostało mi trochę ziemi, bo kupowałem między innymi do donicy z wiśnią, , więc niewiele myśląc wykorzystałem tę miskę jako doniczkę.

WP_20140529_10_22_28_Pro

W tym roku mamy tyle szczypiorku, że chyba go nie przejemy Szeroki uśmiech, rośnie na potęgę. Parę słów o drenażu tej miski. Z tej miski nie wycieknie woda, bo nie ma żadnych otworów. Zrobiłem to tak: na dno tej miski położyłem odwróconą miskę z otworkami o średnicy 5 mm. – coś w rodzaju takiego sita do cedzenia makaronu. W środek wstawiłem kawałek plastikowej rury o średnicy 50 mm., która wystaje na powierzchnię. Właśnie tu wlewam wodę do podlewania i tu zaglądam, czy trzeba podlać, Jednorazowo można wlać nawet trzy litry wody.

Z góry to wygląda tak:

WP_20140529_10_22_56_Pro

No tak. uprawiamy szereg roślin na balkonie, ale co z nawożeniem ? Jeśli chodzi o kwiaty, to nie ma problemu, na wiosnę podczas mieszania gleby wsypuję około 30 – 50 gram nawozu wieloskładnikowego na 10-15 litrów gleby. Co dwa, trzy lata dodatkowo wsypuję podobną dawkę wapna. I to w zasadzie wystarcza na cały sezon. Ziemię tę mam już co najmniej kilkanaście lat i nadal w niej pięknie kwiatki rosną. Jeśli chodzi o uprawy do konsumpcji, to tu trochę sprawa wygląda inaczej. Wapno dozuję podobnie, ale nawozów mineralnych unikam. Stosuję mieszanki Humus, które mają atest dopuszczający do stosowania w gospodarstwach ekologicznych. Dość drogo to kosztuje, ale po co faszerować się chemią na własne życzenie. Wystarczy, że coś takiego od czasu do czasu kupię w markecie, bo myślę, że marketowe warzywa tak pięknie wyglądają tylko dzięki chemii, a ile tych szkodliwych związków przedostaje się do naszych organizmów, jeden Bóg tylko wie.

 

Pozdrawiam. Henek52

niedziela, 27 kwietnia 2014

Widok z balkonu (1)


Dawno, dawno temu, jakieś trzydzieści-parę lat temu, sąsiedzi zasadzili kilka drzewek dębu i akacji na skwerze przed naszym blokiem. Obecnie rosną tylko dwa drzewa, pozostałe usunięto kilka lat temu. Czy podjęto słuszną decyzję ? – mam mieszane uczucia, ale nie wnikam w to.
WP_20140425_11_25_19_Pro
…. Może dawno, a może nie tak dawno codziennie wczesnym rankiem, gdy zaczęło ledwo świtać, słuchałem niezwykłego “koncertu”. Tak przyjemnie się słuchało tego małego “śpiewaka”, że nie było mi żal tak wczesnej pobudki.
WP_20140401_08_16_46_Pro
Po pewnym czasie, ku mojemu zdziwieniu, zauważyłem innego kosa, trochę inaczej wyglądającego, który zaczął konstruować swój domek – gniazdko dość nisko na rozwidleniu głównych konarów akacji – według mnie, to Pani Kos !!!
WP_20140422_09_59_52_Pro
Pomyślałem sobie: ale mam szczęście, bo praktycznie pod samym nosem taka “gratka” do oglądanie ! Przypadkowo zauważyłem, że w środkowej części po prawej stronie w koronie tego drzewa, jest jakaś niezdarna kupka gałązek – czyżby następne ptasie ognisko domowe ? Długo nie musiałem czekać…

WP_20140423_12_42_41_Pro
Z ciekawości sprawdziłem, jak nazywają się te gołębie, bo nie wiedziałem. Są to sierpówki, a te duże gołębie, wielkością dorównujące małej kurze nazywają się grzywacze…
Na dzień dzisiejszy, tzn. 25-04-2014 r., Pani Kos wysiaduje jajka, tak myślę.
WP_20140425_09_34_42_ProPan Kos chyba dumny od czasu do czasu kontroluje z daleka, co się dzieje w pobliżu jego “wybranki” i niech się ma na baczności każdy intruz ! Oglądałem scenę, jak na to drzewo siadł gołąb grzywacz.
WP_20140401_10_13_39_Pro
Pan Kos, siedzący na drugim drzewie, nagle poderwał się do lotu i na całego zaatakował intruza. Grzywacz zezłościł się i chyba po ptasiemu pomyślał sobie – co ty gówniarzu mały podskakujesz ?! – zaraz ci pokażę, gdzie twoje miejsce ! Błyskawicznie poderwał się do lotu i zaczął gonić Pana Kosa ! A Pan Kos chyba ze swym wrodzonym sprytem szybko uciekł pod metalową konstrukcję schodów dla inwalidów. Grzywacz zlądował na ziemię, napuszył się jak indor i na “pieszo” ruszył na poszukiwanie śmiałka. Po bezskutecznej akcji odleciał w siną dal. A ja patrzę… – Pan Kos siedzi sobie na drzewie…
WP_20140425_10_29_17_Pro 
Często widać go gdzieś w pobliżu gniazda, nie koniecznie na drzewie.
Para sierpówek też już wysiaduje jajka. Niestety, na dzień dzisiejszy nie rozpoznaję kto jest kto.
WP_20140425_09_32_14_Pro
Te dwa gniazda dzieli niewielka odległość, tak na “oko” 2-3 metry i z tego powodu początkowo były “nieporozumienia” między Panem Kosem a Panem Sierpówką (ten “Pan”, to w moich domysłach). Doszło do ataku ze strony Pana Kosa, ale zachowanie Pana Sierpówki było inne od grzywacza. Odskoczył kawałek w kierunku swojego gniazda, napuszył się, jakby chciał powiedzieć, że dalej, to po moim trupie ! – tak to odczytałem. Obecnie między nimi jest “szorstka przyjaźń” i każdy z nich ostrzega, by nie przekraczać pewnej granicy…
WP_20140425_10_31_21_Pro
Po co o tym piszę? Sam od czasu do czasu podglądam bociany, orły itp. on-line w internecie, a tu okazuje się, że wystarczy wyjść na balkon, by zaobserwować coś ciekawego z życia ptaków. Nawet w dużym mieście.
Myślibórz kwiatek1
Tak na zakończenie. Zdjęcia są takie, jakie są. Były wykonane telefonem Nokia Lumia 925. Oczywiście ptaki fotografowałem tym “śmiesznym” obiektywem, opisanym w poprzednich artykułach o “fotograficznej” Lumii. Ostatnie zdjęcie – kwiatek został obrobiony przy pomocy edytora GIMP.
Pozdrawiam. Henek52

niedziela, 9 marca 2014

Sad na balkonie.

 

Gdy kupowałem drzewko wiśni, to pomyślałem sobie, że chyba trochę zwariowałem, ale chęć posiadania takiego czegoś wzięła górę. Przypadkowo, szukając truskawki “pnącej” trafiłem na dość ciekawego sprzedawcę ogrod-marzen, który oferuje także drzewa owocowe do uprawy w doniczkach. Bardzo ciekawie to wygląda. Jeżeli uprawa tej wiśni nie powiedzie się, to chyba zamówię sobie jakieś tego rodzaju drzewko. Skopiowałem jedno zdjęcie, proszę popatrzeć, czy to nie wygląda ciekawie ? – według mnie taka uprawa może dać dużo satysfakcji i przyjemności.

Ogród-marzeń

Pozdrawiam. Henek52.